Z historii muzyki: AMORPHIS "Black Winter Day"

 




"Kiedy zaczęły pojawiać się recenzje albumu, zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, że dzieje się coś na znacznie większą skalę niz dotychczas" – tak na temat nie do końca jednak spodziewanego powodzenia płyty "Tales From the Thousand Lakes" wypowiadali się muzycy fińskiego AMORPHIS, gdy ich wspomnienia spisywane były na potrzeby książki "Rotting Ways To Misery. The History of Finnish Death Metal". Zgodnie z kolejnym fragmentem rzeczonej publikacji, "po „Tales From the Thousand Lakes” zespół i jego wytwórnia ciężko pracowali, aby jak najlepiej wykorzystać ten artystyczny i komercyjny sukces. W kolejnym roku Relapse Records wydało EP-kę zatytułowaną „Black Winter Day”, na której znalazł się materiał pozostały po sesjach do „Tales…”. W tym miejscu należy zaznaczyć, że tak naprawdę EP wydana została jeszcze w tym samym roku co duży album, czyli w 1994.

Na program wspomnianej małej płytyki złożyły się: miniatura "Folk of the North" pełniąca funkcję intra, utwór tytułowy zaczerpnięty wprost z "Tales From the Thousand Lakes" oraz dwie części "Moon And Sun". Ostatnie z wymienionych są tak naprawdę finalnym akcentem death metalowego okresu twórczości AMORPHIS, choć i one są przecież amalgamatem death metalu z muzycznymi eksperymentami, ktorą to mieszanką metalowy świat zaczął zachwycać się po opublikowaniu "Tales From the Thousand Lakes".

Jako ciekawostkę przytoczyć można fakt, iż na okładce "Black Winter Day" po raz ostatni użyte zostało klasycznego logo zespołu. No, z jednym wyjątkiem, którym okazała się być wydana w roku 2024 kompilacja "Rarities 1991 – 2001".

Komentarze

Popularne posty