Słowem o muzyce: PINK FLOYD "Love Scene, Version 2"
W ramach "The Early Years..." zawarto ponad 33 różne nośniki - płyty CD, DVD, dyski Blu-ray oraz płyty winylowe. Oprócz tego oczywiście wydruki rozmaitych fotografii, plakaty, kopie programów koncertowych. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak fakt, że zarówno w przypadku treści muzycznej, jak i zapisów video, fani PF uraczeni zostali rzeczami wcześniej nieosiągalnymi.
Ja sam nie należę do grona zagorzałych wielbicieli PINK FLOYD, choć oczywiście i dla mnie "The Early Years 1965-1972" jest czymś niezwykle ciekawym. Co więcej, zdołałem z tego wszystkiego wyłuskać prawdziwy - w moim mniemaniu - klejnot. Niewielki, ale przecudnej urody...
W czwatym "tomie" zbioru, zatytułowanym "1970: Devi/ation", możemy znaleźć m.in. niepublikowane wcześniej nagrania, zarejestrowane z myślą skompletowania ścieżki dźwiękowej do filmu "Zabriskie Point". A wśród tych nagrań, łatwy do przeoczenia "drobiazg", jakim jest niespełna dwuminutowa "Love Scene, Version 2"... To utwór niespodobny do niczego, co PINK FLOYD nagrali wcześniej, czy kiedykolwiek później. Instrumentalna impresja, zbudowana głównie z dźwięków instrumentów klawiszowych. Słyszmy zadumę, tajemniczość, żal utkany z nut...


.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz