Historia muzyki: CANNIBAL CORPSE "The Wretched Spawn" (2004)

 




CANNIBAL CORPSE przeszli jedną z najbardziej udanych w dziejach metalu, zmianę na stanowisku frontmana. W 1995 roku, szeregi zespołu opuścił charyzmatyczny Chris Barnes. Na jego miejsce, za mikrofonem stanął znany wcześniej z MONSTROSITY, George "Corpsegrinder" Fisher. 

Wydana w roku 1996, płyta "Vile" byłe niewątpliwym sukcesem nowego składu (choć historia jej powstania jest ciekawym tematem na osobny wpis). Dający z siebie wszystko, "Corpsegrinder" okazał się być godnym następną Barnes'a. Niestety, kolejne wydawnictwa CANNIBAL CORPSE były dowodem na spadek formy. Tworząc "Gallery of Suicide", muzycy CC mieli chyba ochotę na większy sukces komercyjny, co tak naprawdę było z góry skazane na niepowodzenie. Na zasadzie kontrastu, "Bloodthirst" okazało się być jedynie "bezkształtną", brutalną muzyczną masą, z której nawet po latach ciężko jest cokolwiek zapamiętać i wyróżnić. No i jeszcze wydane w 2002 roku "Gore Obsessed", którego treść muzyczna jest tak koszmarnie słaba, że nawet po wielu latach od ostatniego odsłuchu, nie mam po prostu odwagi na powtórkę...

I chyba nawet Alex Webster i jego kompani zdawali sobie sprawę ze swojej artystycznej niedyspozycji i tak po ludzku się z niej otrząsnęli. O tym, że jest lepiej, świadczyły dwa autorskie nagrania zamieszczone na kompilacyjnej EP "Worm Infested" z 2003. Aż wreszcie w roku 2004 miłośnicy death metalu i wielbiciele Kanibali, uraczeni zostali albumem "The Wretched Spawn". By nie wdawać się w szczegóły - muzyka na tej płycie jest brutalna, ale zróżnicowana. Muzycy sięgają po sprawdzone patenty w postaci utworów szybkich (vide otwierający "Severed Head Stoning"), nie boją się jednak zaskakiwać grając wolniej niż chyba kiedykolwiek wcześniej, jak w "Festering In the Crypt". Sporo część z zamieszczonych utworów posiada na tyle wyraźne cechy charakterystyczne, po sprawia, że szybko zapadają w pamięć. Co nawet w przypadku death metalu jest przecież wielce pożądane. Oprócz wspomnianych wcześniej, wystarczy posłuchać chociażby "Decency Defied", "Slain", czy utworu tytułowego...

"The Wretched Spawn" okazało się być ostatnim wydawnictwem w (dotychczasowej) historii CANIIBAL CORPSE, na którym zagrał gitarzysta Jack Owen. Oprócz niego, płytę nagrywali: ryczący "Corpsegrinder", grający na drugiej gitarze Par O'Brien, basista Alex Webster oraz perkusyjny filar grupy - Paul Mazurkiewicz.

Album "The Wretched Spawn" wydany został z dwoma wariantami okładki - ten powyżej jest oczywiście wersją "ocenzurowaną"...



Komentarze

Popularne posty