Z historii muzyki: Mściciel poczuł Wściekłość, czyli rzecz krótka o AVENGER i RAGE.
Na przestrzeni dekad, "Peavy" Wagner stał się bez wątpienia jedną z ikon niemieckiej sceny metalowej. A początki jego kariery sięgają zamierzchłego roku 1983, kiedy to powołany został do życia heavy metalowy AVENGER. Grupa dorobiła się 5 taśm demo, by wreszcie w roku 1985 wypracować sobie zasłużoną nagrodę, którą był debiutancki LP, zatytułowany "Prayers of Steel".
Album "Prayers of Steel" jest pełną metalowego piękna, muzyczną pamiątką po dawnych czasach. Tytuł, w parze z uroczo naiwną okładką, sugerują, że będziemy mieli do czynienia z muzyką mroczną. W przekonaniu tym utwierdzają nas również tytuły niektórych utworów, jak np. "Faster Than Hell", "Halloween", "Rise of the Creature" czy "Assorted By Satan". Swoją droga, ostatni z wymienionych, wraz z utworem "South Cross Union" są zdecydowanie najlepszymi na płycie. A co do muzyki - ta jest faktycznie mroczna, choć jej bazą jest melodyjny, aczkolwiek mocny (jak na tamten czas oczywiście) heavy metal. Jeżeli w głowie świtają wam reminiscencje z pierwszymi dwoma albumami RUNNING WILD to... absolutnie macie rację. AVENGER grał bardzo podobnie do swoich rodaków z RUNNING WILD. przy czym, RUNNING WILD stali jednak bardziej zdecydowanie po "mrocznej stronie mocy", zaś AVENGER brzmiał już bardziej profesjonalnie. Płyta nagrana została w składzie: "Peavy" Wagner - bass / wokal oraz gitara akustyczna, Jochen Shröder - gitary, "The Reaper" (właść. Alf Meyerratken) - gitary oraz Jörg Michael - perkusja.
Jeszcze w 1985 roku, muzycy AVENGER próbowali zdyskontować swój niszowy sukces, wydając EP "Depraved To Black". Ta niestety z perspektywy czasu jawi się jednak jako krok wstecz w stosunku do "Prayers of Steel". Po pierwsze, na program wspomnianej EP złożyły się tylko dwa nowe utwory, zaś program wydawnictwa uzupełniono dwoma nagraniami koncertowymi. Dla formalności, trzeba nadmienić, że EP firmował już nieco zmodyfikowany skład - na stanowisku gitarzysty, "The Reaper" został zastąpiony przez Thomasa Grüninga.
I właśnie w składzie Wagner - Shröder - Michael - Grüning, w roku 1986 podjęta została decyzja o zmianie nazwy zespołu na... FURIOUS RAGE. Która to nazwa wkrótce została skrócona do samego, tak dobrze znanego, RAGE. Ostatecznie też, skład znany z "Depraved To Black" podpisał się pod pierwszym, wydanym jeszcze w 1986, albumem RAGE - "Reign of Fear". Ten krążek jest doprawdy pozycją godną polecenia miłośnikom "staroszkolnego" metalu. Muzycy utrzymali tutaj swoje "mroczne" tendencje charakterystyczne dla AVENGER, lecz doprawili je jeszcze bardziej profesjonalnym wykonawstwem, oraz pierwotnym power metalem, jak również słyszalnymi niekiedy inspiracjami thrash metalem. Dla mnie osobiście, "Reign of Fear" pozostaje najlepszą płytą RAGE, a utwór "Deceiver" jednym z klasyków metalu z Niemiec.
Bazowy skład Wagner - Michael - Shröder, uzupełniony o nowego gitarzystę, którym został Rudy Graf, sygnował drugą płytę RAGE, "Execution Guaranteed". W mojej ocenie, jest to ostatni naprawdę dobry krążek RAGE, z którego programu na szczególną uwagę zasługują utwór tytułowy instrumentalne "Grapes of Wrath".
Niestety, po wydaniu "Execution Guaranteed" skład RAGE poszedł w rozsypkę, do czego raczej przyczynił się udział jego muzyków w projekcie MEKONG DELTA...
I słowem podsumowania, mogę jedynie zachęcić wszystkich miłośników starego metalu do zapoznania się z albumami "Prayers of Steel", "Reign of Fear" oraz "Execution Guaranteed".
P.S. fotografia "Peavy" Wagnera "podkradziona" ze strony Sonic Perspectives.


.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz