Słowem o muzyce: ATROCITY "The Hunt" EP (1996)
W roku 1996, muzyczna potęga i wspaniałość niemieckiego ATROCITY, były już tylko wspomnieniem. Po wydaniu niesamowitego "Todessehnsucht", które z oczywistych przyczyn nie mogło zyskać poklasku szerokich mas słuchaczy, najwidoczniej coś "pękło" w muzykach zespołu. Jak wielu innych muzyków w tamtym czasie, Alex Krull i jego koledzy zaczęli na siłę udziwniać swoją muzykę, dochodząc do granicy obrzydliwej wręcz ekstrawagancji. przy tym na wiele lat zupełnie odcięli się od swoich muzycznych korzeni. Chociaż...
Wydana w 1996 roku, EP "The Hunt", jawiła się jako miły dla ucha powrót do przeszłości. Na wspomniane wydawnictwo złożyło się 5 nagrań. Nowością był niespełna dwuminutowy utwór tytułowy, który choć pięknie death metalowy, to miał tak naprawdę... niewiele wspólnego z dawnymi dokonaniami ATROCITY. Ci bowiem nigdy wcześniej nie grali tak prosto, bezpośrednio i tak szybko. Tak, czy owak - rzeczony utwór po dziś dzień bardzo skutecznie powoduje szybsze bicie serca miłośników death metalu. Następna na liście jest nowa wersja klasyka zespołu, czyli kultowego "Blue Blood". Ten zaś, brzmiący na pewno o wiele lepiej niż leciwy oryginał, pozbawiony był jednak jego magii. Ale i tak jest to wersja bardzo przyjemna dla ucha. Dalej możemy posłuchać utworu "I'm In Darkness". Powszechnie był on znany z wydanej w 1994 roku płyty "Blut". Jednak na EP "The Hunt" zamieszczono wersję z dopiskiem "96 remake". Po prawdzie jednak, wersja ta pochodzi zapewne z nagranej i wydanej w tym roku 1993 taśmy demo, zatytułowanej... "Promo 93"... W mojej opinii wersja z EP "The Hunt" jest nieco lepsza od tej z "Blut"... Numer 4 na "The Hunt" to demo wspaniałego "Unspoken Names", który tak zachwycał na "Todessehnsucht". No i na koniec nagrane na czterościeżkowym magnetofonie podczas próby, "Hold Out (To the End)", który w postaci dopracowanej znany był z "Hallucinations".
Reasumując - EP "The Hunt" okazało być wartościowym dodatkiem do kolekcji wszystkich miłośników wczesnego ATROCITY...


.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz