Z Historii Muzyki: ASTHAROTH "Gloomy Experiments" (1990)
Dziewięć utworów składających się na program płyty zarejestrowano w roku 1989, w składzie: Jarek Tatarek – gitary i wokal, Dorota Homme – gitara, Witold Wirth – gitara basowa oraz Dariusz Małysiak – perkusja. Według informacji zamieszczonej na tylnej stronie obwoluty płyty, za muzykę i teksty odpowiadali Tatarek, Homme oraz... Tomasz Dziubiński. Co starsi metalowcy pamiętają, że było to normą w przypadku wydawnictw zespołów należących do tzw. "Stajni Dziubińskiego", formalnie nazwanej Metal Mind Productions...
Będąc sprawiedliwym, należy oddać Tomaszowi Dziubińskiemu, że za jego pośrednictwem, "Gloomy Experiments" zostało wydane w 1990 roku nie tylko na płycie winylowej, lecz również w formacie CD przez Fińską POKO INTERNALTIONAL. Co więcej, debiut ASTHAROTH został opublikowany również we Włoszech, pod auspicjami METALMASTER RECORDS. Ten zaskakujący fakt był z kolei pokłosiem tego, że w 1989 nasi rodacy poprzedzali na koncercie legendę włoskiej extremy – zespół BULLDOZER. A członkowie BULLDOZER (a przynajmniej frontman, AC Wild) pracowali w METALMASTER...
Niestety, perspektywy kariery na rynkach zagranicznych wyglądały obiecująco jedynie na papierze. Po części była to na pewno wina wspomnianych wytwórni płytowych, które nigdy nie stały się znaczącymi nazwami w świecie metalu. W dużej mierze przyczyną była jednak jakość materiału przygotowanego przez ASTHAROTH. Debiut naszych rodaków zaliczany jest do niszy technicznego thrash metalu. I faktycznie, przez większość czasu słychać to "techniczne" zacięcie i wyższego rzędu aspiracje instrumentalistów. Jest to jednak niweczone przez brak talentu kompozytorskiego. W rezultacie tego, wszystko co ciekawe traci siłę wyrazu, wplecione w niezdarnie i chaotycznie poukładane "zlepki" riffów, motywów i wcale ciekawych zagrywek... Na obronę ASTHAROTH trzeba podkreślić, że taka przypadłośc trapiła wiele zespołów, których umiejętności i talenty nie dorównywały ambicjom...
Omawianej płycie nie pomogła również kiepska produkcja. Bardzo typowa jak na tamten okres, a jednak przecież już wcześniej nagrywano w poznańskim Studiu "Giełda" płyty metalowe brzmiące o wiele lepiej. Efekty sesji nagraniowej, jako "producent", oficjalnie firmował swoim nazwiskiem wspomniany już kilkukrotnie Dziubiński. Była to kolejna z nagminnych praktyk w przypadku nagrań zespołów ze "Stajni". Tak naprawdę jednak cały ciężar spadł na barki Piotra Madziara oraz muzyków grupy.
Najbardziej zaskakującym, i bardzo smutnym faktem jest, że w ferworze młodości, członkowie ASTHAROTH nie zadbali o to, by owoc ich twórczej pracy został wydany w ojczyźnie. Tak – po raz pierwszy, "Gloomy Experiments" zostało oficjalnie wydane w Polsce dopiero w roku 2009. To, oraz podjęta przez muzyków decyzja o wyemigrowaniu do USA (!), sprawiło, że nazwa zespołu szybko straciła na znaczeniu. Przetrwała jednak dekady w pamięci tych najbardziej zagorzałych polskich metalowców.
Już po przeniesieniu się do San Francisco, ASTHAROTH – w różnych konfiguracjach personalnych – przygotował cztery taśmy demo, by ostatecznie pod koniec 1994 zakończyć działalność... A w roku 2020 Jarosław Tatarek wskrzesił swój zespół. Od tego czasu, gitarzysta dopisał do dyskografii formacji kolejne dwie płyty... W roku 2025 ASTHAROTH nadal ma status "AKTYWNY".



.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz