Historia muzyki: CROWN OF THORNS

 



"Ohh, It's Metal in the air
It flows through our hearts
And gives us strength
It's time to show christianity
That Death is reality!"

Powyższy cytat to fragment tekstu utworu "Kill (the Priest)", pochodzącego z drugiej i "ostatniej" płyty szwedzkiej grupy CROWN OF THORNS...

Zespół CROWN OF THORNS oficjalnie został sformowany już w roku 1990, jednak pierwsze demo sygnowane ta nazwą, "Forever Heaven Gone", opublikowane zostało dopiero trzy lata później, co uczyniło z CROWN OF THORNS raczej spóźnionego debiutanta. Wszakże w roku 1993 rozpoczął się już zmierzch Złotej Eery death metalu... Rzeczona taśma demo nagrana została w składzie: Johan Lindstrad – wokal, marko Tervonen – gitara, Robert Österberg – gitara, Janne Saarenpää – perkusja oraz magnus Olsfelt, który grał na gitarze basowej oraz był głównym kompozytorem w grupie.

Pomiędzy nagraniem pierwszej i drugiej demówki, doszło do jedynej w ciągu kilku lat zmiany w składzie formacji. Na stanowisku gitarzysty, Marcus Sunesson zastąpił Österberga. W takiej konfiguracji personalnej CROWN OF THORN zarejestrowali nie tylko demo "Forget the Light" z roku 1994, lecz także swoje dwie płyty.

Po wydaniu "Forget the Light" zespołem zainteresowała się wytwórnia DOLORES RECORDINGS. Szwedzi podpisali kontrakt z jej pododdziałem, BLACK SUN RECORDS. Upragnionego pełnowymiarowego debiutu muzycy CROWN OF THORNS doczekali się w roku 1995 – na płycie "The Burning" zamieszczono łącznie 11 utworów, w tym dwa jeszcze z czasów pierwszego demo oraz wszystkie cztery z drugiej demówki. W tym samym roku grupa przygotowała swoją wersję "Mandatory Suicide" SLAYER'a na kompilację "Slatanic Slaughter".

Drugi album CROWN OF THORNS, zatytułowany "Eternal Death", wydano w roku 1997, również nakładem BLACK SUN. Tym razem na program krążka złożyło się 10 utworów – wśród nich wspomniane na początku "Kill (the Priest)". Na "Eternal Death" muzycy trzymali się wypracowanej wcześniej formuły – grali death metal jednocześnie melodyjny i bardzo agresywny. Innymi słowy, przemyślane i dopracowane melodie nie rozmiękczały mocy death metalowych riffów, a za to dodawały im "smaku" i klimatu.

Po wydaniu drugiej płyty, członkowie CROWN OF THORNS zostali zmuszeni zmierzyć się z nie lada dylematem. Otóż, skontaktowali się z nimi prawnicy reprezentujący amerykańską grupę o takiej samej nazwie. Od Szwedów zażądano zmiany nazwy zespołu. Odmowa miała poskutkować wkroczeniem na drogę sądowych batalii... Choć death metalowcy zdążyli już wyrobić sobie pewną markę w metalowym światku, postanowili zaryzykować i przemianowali się na THE CROWN. Zbiegło się to w czasie z pewną korektą muzycznego profilu, co w rezultacie przyniosło im o wiele większą popularność. Ale to już temat na inną opowieść...

Komentarze

Popularne posty