Historia muzyki: CORONER
Na okładce pierwszego – wydanego oficjalnie – numeru Thrash'em All, widnieje zdjęcie zespołu CORONER. Po dzień dzień, nazwa ta jest jedną z najczęściej wspominanych, gdy mowa o muzyce metalowej ze Szwajcarii, "obok" CELTIC FROST, SAMAEL, MESSIAH... Przez wielu, CORONER uznawany jest za jednych z pionierów technicznego i awangardowego thrash metalu – cenione są nie tylko umiejętności techniczne, lecz również wizjonerstwo muzyków tworzących to legendarne już trio. Czy jednak na pewno to, co prezentowali na swoich płytach, było aż takie oszałamiające? Zanim odpowiem na moje własne pytanie, proponuję powrót do przeszłości...
Przez wiele lat, powszechnie powtarzana była wiadomość, że CORONER to zespół założony przez byłych 'technicznych" CELTIC FROST... To jednak nie do końca prawda. Tak na ten temat wypowiadał się Marquis Marky (perkusista CORONER) w wywiadzie, którego udzielił Mariuszowi Kmiołkowi już w roku 1989: "prawda jest taka, że Tommy i ja zostaliśmy poproszeni przez Toma G. z CELTIC FROST, żeby pomóc im jako roadies podczas ich pierwszego tournee z VOI VOD po USA (...) Faktycznie CORONER był zespołem na długo przedtem, zanim HELLHAMMER w ogóle zaistniał" (cyt. za Thrash'em All nr 1/89). To ostatnie stwierdzenie, też nie do końca jest prawdą...
...albowiem diabelski pomiot zwany HELLHAMMER został przywołany do życia już w roku 1982. Natomiast dopiero w roku 1983 utworzony został zespół VoltAge, który następnie przemianowano na CORONER. Jeszcze w roku 1983 to pierwsze, pięcioosobowe wcielenie CORONER opublikowało taśmę demo, zatytułowaną "Depth of Hell". Pomimo mrocznego tytułu, muzyka oscylowała bliżej klasycznego rocka niż czegokolwiek, co możnaby nazwać extremalnym metalem. W tej kwestii muszę polegać na opinii jednego z ówcześnie grających w CORONER gitarzystów, którym był Oliver Amberg, gdyż nie miałem okazji posłuchać zawartej na rzeczonej taśmie muzyki.
Drugi etap działalności CORONER, nazwijmy go tym właściwym, rozpoczął się w roku 1985. Wówczas to uformował się klasyczny już, trzyosobowy skład: Marquis Marky (właść. Markus Edelmann) – perkusja, Tommy T. Baron (właść. Thomas Vetterli) – gitary, oraz Ron Royce (właść. Ronald Broder) – grający na gitarze basowej. Ta trójka firmowała demówkę "Death Cult", opublikowaną w roku 1986. Zaraz, zaraz, krzyknie ktoś – przecież Ron Royce nie tylko grał na basie, ale też śpiewał... Otóż nie. Na "Death Cult" gościnnie w roli wokalisty wspomógł chłopaków CORONER nie kto inny tylko... Tom G. Warrior. Nie tylko zaśpiewał, ale również odpowiadał za teksty, a także był współproducentem wspomnianej taśmy demo!
W połowie 1986 roku, wspomniany już CELTIC FROST został wysłany na serię koncertów na terenie USA, razem z VOI VOD oraz RUNNING WILD. To właśnie na tej trasie, Marky oraz Tommy Baron wspomagali Celtików jako ich "techniczni". Płyty wszystkich trzech wymienionych zespołów były w tamtym czasie wydawane przez niemiecką NOISE Records. Tą samą, która później będzie firmowała płyty CORONER... Ale o tym w następnym wpisie...


.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz