SŁOWEM O MUZYCE: VAN HALEN "Cathedral" ("Diver Down", 1982)

 



Wydany w 1982 roku, piąty album zespołu VAN HALEN, zatytułowany "Diver Down", został stworzony na "zamówienie" wytwórni. I tak się złożyło, że niejako zgodnie z tytułem, był to artystyczny zjazd w dół. Spośród 12 zamieszczonych na płycie nagrań, aż pięć było przeróbkami - w tym chociażby "(Oh) Pretty Woman" z repertuary Roya Orbisona... Z pozostałych siedmiu, oryginalnych kompozycji VAN HALEN, trzy zostały "wygrzebane" z zakamarków przeszłości. Tak też było z najciekawszym nagraniem z "Diver Down", którym bez wątpienia jest... trwająca niespełna 1,5 minuty, instrumentalna miniatura, zatytułowana "Cathedral".

Będę szczery - podczas kilku pierwszych odsłuchów, byłem nieco zniesmaczony wspomnianym "Cathedral". Bo i też tak po prawdzie, nie zrozumiałem tego, co słyszałem. Mianowicie, "Cathedral" wydawał mi się mało istotnym drobiazgiem, zarejestrowanym przy użyciu instrumentów klawiszowych, które przecież już niedługo miały stać się dosyć istotnym instrumentem w muzyce VAN HALEN... Ale wróćmy do meritum - byłem bardzo zaskoczony, gdy jakoś tak przypadkiem przeczytałem, że po prawdzie "Cathedral" to jednoosobowy opis Eddiego Van Halen'a, zagrany na gitarze. Jedną dłonią Eddie wydobywał dźwięki z gitary, wykorzystując technikę "młoteczkowania", w tym samym czasie bardzo szybko operując pokrętłem głośności w gitarze. Podczas nagrywania wykorzystany został również efekt "delay", co pozwoliło na zmultiplikowanie dźwięków... Nagranie zostało zrealizowane w dwóch podejściach - na koniec ostatniego, potencjometr w gitarze Van Halen'a po prostu przestał działać...

Słuchając "Cathedral", członkowie zespołu mieli skojarzenia z dźwiękami organ kościelnych - stąd też i tytuł utworu... 

Komentarze

Popularne posty