Sztuka na okładce: NAPALM DEATH "Mentally Murdered" (1989)
Dziś pora na kolejny przykład "sztuki na okładce" - a za taką uważam malunek zdobiący wydaną w 1989 roku EP "Mentally Murdered" NAPALM DEATH. Autorem obrazu jest niejaki "Skinny", czyli Mark Orton, o którym nie udało mi się znaleźć właściwie żadnych informacji. Ot, krótkie wzmianki o tym, że tworzył jeszcze dla kilku innych zespołów, z których najbardziej znane to bodajże S.O.B. i DOOM...
Co do samej EP autorstwa NAPALM DEATH, jest to bardzo ciekawe wydawnictwo. Składają się na nie 4 (lub 6 w zależności od wydania) utwory, w których Napalmi prawie idealnie połączyli grindową extremę i uderzenie z death metalową potęgą brzmienia. Co do brzmienia - odpowiadał za nie Colin Richardson... i tyle chyba wystarczy w tym temacie...
Jeżeli chodzi o skład odpowiedzialny za te nagrania, to byli to: Lee Dorian na wokalu, Mick Harris na perkusji, Shane Embury na basie, no i Bill Steer na gitarze. Konfiguracja personalna więc taka sama jak na "From Enslavement To Obliteration", efekt pracy muzyków jednak o wiele bardziej zabójczy. Warto jednak wziąć pod uwagę, że wówczas już Bill Steer na pewno zdecydowanie bardziej "wsiąkał" w death metal, o czym świadczyć będzie wydana kilka miesięcy po Ep NAPALM DEATH, druga płyta CARCASS - "Symphonies of Sickness"...
Po iluś przesłuchaniach "Mentally Murdered" mam tylko jeden, niestety dosyć istotny, zarzut co do jej zawartości muzycznej. Chodzi mianowicie o wokale Lee Doriana - niestety, jego monotonne "buczenie" na dłuższą metę po prostu irytuje i męczy... I pozostaje tylko żal, że do tak dobrego "podkładu" muzycznego nie "zaśpiewał" już "Barney"...


.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz