Sztuka na okładce: VADER "De Profundis" (1995)


Nie, VADER nie był pierwszym polskim zespołem, który doczekał się publikacji swoich nagrań na Zachodzie... Wcześniej mogli się tym pochwalić chociażby muzycy KAT, TSA, a nawet ALASTOR... Niewątpliwie jednak VADER był pierwszą kapelą ze zgniłego kraju nad Wisłą, kóremu udało się na wspomnianym Zachodzie zaistnieć... Ich debiutancki album, "The Ultimate Incantation" był nagrywany w studiach nagraniowych w Szwecji i Anglii... W ramach promocji, Peter i jego kompani wybrali się w zagraniczną trasę koncertową, teledysk do utworu "Dark Age" realizowała ekipa z MTV Headbanger's Ball...

Był natomiast VADER pierwszym (przynajmniej, jeżeli chodzi o death metal) bandem z Polski, który mógł się poszczycić okładką namalowaną przez zachodniego artystę. A chodzi dokładnie o wspaniałe dzieło, jakie zamieszczono na okładce płyty "De Profundis". Autorem tegoż obrazu był Wes Benscoter, który moment wcześniej zdobył rozgłos i uznanie w metalowym światku swoją pracą dla SLAYER (okładka "Divine Intervention" to właśnie praca Benscotera).
W mojej opinii, okładka "De Profundis" jest jedną z najlepszych w historii nie tylko metalu "made in Poland", ale również w skali ogólnoświatowej. Te mroczne i wściekłe anioły opętały mnie od pierwszego wejrzenia i nieodmiennie zachwycają mnie po dziś dzień. Mogę tylko dodać, że przez kilka lat dumnie chodziłem do szkoły ubrany w bluzę z tą właśnie okładką. Na bluzie była też głowa diabła w płomieniach... Ach, piękne czasy, kiedy ubiór jeszcze świadczył o przynależności do pewnej subkultury... No, ale to temat na inny wpis...
Obecnie tak naprawdę jest bardzo łatwo nawiązać kontakt z kimś, kto mieszka w innym kraju, czy nawet po drugiej stronie naszej kuli ziemskiej. Jak jednak pamiętają osoby co najmniej w moim wieku, w latach 90 XX wieku, wyglądało to zupełnie inaczej... Jak więc doszło do współpracy na linii VADER – Wes Benscoter? Tu posłużę się "skromnymi jednak" informacjami z książki "Wojna totalna" Jarosława Szubrychta: "do namierzenia artysty (Wesa Benscotera – dop. Wolno Mi-śliciel) Wiwczarkowi potrzebny był wspólny kumpel ze Stanów – tu pomógł David Horn z magazynu "S.O.D." - i faks, którym lider Vadera przesłał Benscoterowi swoje sugestie. Kilkanaście dni i 1500 dolarów później zespół był właścicielem obrazu...".

Komentarze

Popularne posty