Sztuka na okładce: NIEMEN "Aerolit" (1975)
Ze względu na pozostawione przez siebie dziedzictwo artystyczne, Czesław Niemen jest po dziś dzień jednym z najwspanialszych twórców, jacy stąpali po polskiej ziemi. Płyty które nagrywał z różnymi składami w latach 70, często spotykały się z niezrozumieniem szerszego grona odbiorców. Z kolei po upływie blisko pięciu dekad nadal wzbudzają podziw i zdumienie wśród entuzjastów tego typu muzycznej awangardy. Czesław Niemen był też jednym z pionierów muzyki elektronicznej w Polsce – o ile pierwsza tego typu "praca", czyli "Katharsis" pozostawia wiele do życzenia, o tyle już "Terra Deflorata" jest pozycją nader interesującą.
Był też Niemen niezwykle utalentowanym muzykiem – multiinstrumentalistą oraz wokalistą, z głosem o bardzo szerokiej skali, który i na tym polu chętnie oddawał się eksperymentom – najbardziej pamiętnym na to przykładem jest w mojej opinii niesamowity "Pielgrzym". W tym momencie chcę zaznaczyć, że po kilku dekadach słuchania muzyki rockowej, jak dotąd moje ucho słyszało tylko jednego współczesnego wokalistę, który moim zdaniem mógłby dorównać Niemenowi w dziedzinie wokalistyki – jest nim Damian Bydliński z zespołu LIZARD.
Talent Niemena był jednym z pierwszym "towarów eksportowych" naszej rodzimej branży muzycznej. Przez jakiś czas próbował On zrobić karierę we Włoszech, co z różnych powodów nie wypaliło. W latach późniejszych, na zachodzie wydano trzy płyty długogrające, sygnowane nazwiskiem artysty (ale to temat na inny wpis...).
W końcu, co niestety rzadko jest podkreślane, Czesław Niemen był również uzdolnionym malarzeml. Niemen sam stworzył okładki do kilu swoich płyt, chociażby "Vol.1" i "Vol.2" (często nazywanych "Marionetkami"), wspomnianych "Katharsis" (tu okładka jest lepsza niż muzyka) i "Terra Deflorata" (na okładce widzimy autoportret twórcy, namalowany w oparciu o fotografię wykonaną przez jego żonę). Najlepszą z jego prac na tym polu pozostaje malowidło, które możemy oglądać na okładce płyty "Aerolit". Wiem sam po sobie, że obraz ten pozostaje w pamięci oglądającego już na zawsze...
Reasumując – Czesław Niemen pozostaje Artystą przez wielkie "A", który niestety nadal jest cholernie niedoceniony... Pomyślcie o tym, kontemplując okładkę płyty "Aerolit"...

.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz