FOCUS "At the Rainbow" (1973)



Jeszcze kilka lat temu byłem negatywnie nastawiony do płyt koncertowych. Dopiero coraz dokładniejsze poznawanie muzyki rockowej z lat 70 pozwoliło mi zrewidować moją opinię. I tak dzisiaj chciałbym Wam polecić naprawdę udaną moim zdaniem "koncertówkę" jaką jest moim zdaniem FOCUS "At the Rainbow". Rzeczona płyta wydana została w roku 1973, gdy zespół miał na koncie trzy płyty studyjne. I można by było potraktować ten "live" jako swoiste "the best" z tych trzech krążków, gdyby nie fakt, że zabrakło tutaj jakiegokolwiek utworu z "jedynki". A strata to wielka – w końcu to właśnie na debiucie zamieszczono "Anonymous", które ja zaliczam do najlepszych dzieł FOCUS. No to mamy już jedną gwiazdkę mniej w ocenie "At the Rainbow"...

Pozytywy? Bardzo dobre brzmienie. Słuchać też, że muzycy są w formie – zwróćcie chociażby uwagę na powalające zaśpiewy Thijsa van Leer'a. Choć w jednym krótkim fragmencie Panowie ciut się rozjechali, to tak naprawdę dodaje to przecież smaczku płycie koncertowej. Wielu fanów formacji krytykuje tę koncertową płytę za to, że część utworów została skrócona w stosunku do studyjnych oryginałów – ot, legendarne "Eruption" okrojono z 22 minut do niespełna 9. No ale dla mnie i to należy zaliczyć po stronie pozytywów – przecież nie chodzi o to, żeby na koncercie odgrywać wszystko nuta w nutę, tak jak zostało zarejestrowane w studio nagraniowym. Z drugiej strony, w wielu fragmentach "At the Rainbow" Jan Akkerman i jego sceniczni kompani mocno się rozpędzają, rozniecając rockowy pożar. To słychać zwłaszcza w mocno "podkręconej" wersji tak nielubianego przeze mnie hitu grupy, czyli "Hocus Pocus". Na "At the Rainbow" ten utwór zmienia się w prawdziwie czadową bestię, momentami zahaczając nawet o terytorium hard rocka. Palce lizać!!!
"At the Rainbow" zostało nagrane podczas występu w legendarnym Rainbow Theatre w Londynie, 5 maja 1973 roku. Płyta trwa niecałe 43 minuty – iście idealna porcja wspaniałego rocka progresywnego! Reasumując – przyznaję 4 gwiazdki na 5, tak jak wspomniałem – za brak "Anonymous".

Komentarze

Popularne posty